Skończyłam, skończyłam, skończyłam. Dziś wzięłam jeden dzień urlopu i nadrabiam zaległości a mam ich tyle że aż ciężko opisać. Dziś rano wstałam zrobiłam kawunię igiełkę wzięłam w rękę i szybko dokończyłam obrazek. Oto on przed praniem.

A tu chwilkę po upraniu i uprasowaniu.

Zapisałam się też do zabawy która jest organizowana przez meririm . Będziemy haftować takie cudo.

Pierwszy raz biorę udział w RR. Najgorzej boję się że ktoś weźmie kanwę 18 do tego wzoru i ja nie dam rady zrobić pięknych krzyżyków i komuś po prostu brzydko wyhaftuję kota. To nie chodzi że nie umiem ładnie haftować na 18 ale do tego wzoru nie nadaje się 18 ale każdy uważa inaczej więc się dostosuje. Wzór ten ma łączone kolory mulin a na 18 nie da się ładnie zrobi dwa płaskie krzyżyki dwoma nitkami.

