piątek, 19 lutego 2010

Moje pieczenie oraz wczorajszy zakup gazetki



Nie przepadam za polskimi gazetkami z haftami. Nie podobają mi się za bardzo wzory, które są w nich umieszczane. Są po prostu mało efektowne, choć nieraz znajdą się jakieś perełki.



W tym numerze spodobały mi się zajączki:



i taka zawieszka:



Może coś zrobię z tych rzeczy przed świętami ale sama jeszcze nie wiem. Czas pokaże.

Dziś mam wolne i siedzę w domku. Troszkę chorujemy z mężem (grypa nas dopadła) ale siedzieć bezczynnie to ja nie potrafię za długo i postanowiłam zrobić rogaliki drożdżowe według tego przepisu. Wyszły pyszne choć nie wszystkie wyglądają tak jak powinny. Najpyszniejsze są takie prosto z pieca.





Zaraz włażę pod kocyk z ciepłą herbatką, rogalikiem i igła w ręku i porobię troszkę zakładkę, a jutro pokaże postępy nad nią.

Jedna z Was poprosiła mnie o wzór zakładki i przesłała mi ta prośbę mailem niestety przez moje gapiostwo wywaliłam tego maila a chętnie podzielę się wzorem. Przepraszam. Jeśli byłabyś tak miła odezwij się jeszcze raz a prześlę wzorek zakładki.

3 komentarze:

ewa pisze...

Też chcę jutro kupić tą gazetkę. Smakowite rogaliki

Kinia pisze...

Ale pysznie wyglądaja te rogale :)
Zjadło by się ;)
A naszych gazetek tez jakoś nie lubie, wzory są jakies toporne, ale masz rację, że zdażaja sie czasem jakieś ciekawsze przypadki :)

elishafciarka pisze...

To nie ja pisałam, ale strasznie mi się podoba ta zakładka. A skoro jesteś taka kochana i sama proponujesz to się uśmiechnę o nią :-)