niedziela, 8 sierpnia 2010

Buciki , niespodziewany gość oraz trochę kultury



Oj haftowanie marnie mi szło w ciągu tych dwóch tygodni a to za sprawą tej książki.



Tak mnie wciągnęła że zamiast wieczorami godzinkę haftować to ja czytałam ją z zapartym tchem. Książkę polecam. W najbliższym czasie muszę udać się do biblioteki po jeszcze inne książki Pani Moniki.

Haft posunął się troszkę do przodu. Mam nadzieję że dziś uda mi się go troszkę podgonić bo 30.07.2010 roku chłopczyk o imieniu Patryk przyszedł już na świat.



Ostatnio w moim domu na ganeczku zamieszkał pan motyl. Piękny...




W piątek byliśmy z mężem w kinie na filmie "Incepcja". Świetny film w reżyserii Christophera Nolana. Polecam.





Zdjęcie pochodzi z tej strony.

8 komentarzy:

Ulkaaz pisze...

U mnie też czasami tak bywa że książka wygrywa z haftem,a bucików już niewiele zostało,brnij do przodu:))

teczowechwile pisze...

Buciki śliczne -to jeden z wzorów który tak bardzo mi sie pdooba , ze kiedys napewno go wyhaftuję!, a ksiązki i filmu zazdroszczę bo ja ciagle cierpię na przewlekły brak czasu...

Kinia pisze...

Metryczki już niedużo zostało. Trzymam kciuki za szybki finisz :)
Motyl piekny!

AgnieszkaMD pisze...

Ciężki wybór książka czy hafty :).
Buciki są coraz fajniejsze :).

damar5 pisze...

Alez piekny Gosc :) Motyle to jedne z pieknych owadow :)
Butki sa piekne i dochodzisz do finalu ,czekam zatem na nowy haft :) Poz.Dana

Lisek_1986 pisze...

już niewiele zostało nielubianej metryczki :) więc trzymam kciuki za wytrwałość :)
ja też dzielę czas między książkę i haft :) i ubolewam nad tym, że nie potrafię jednocześnie czytać i wyszywać ;P

suriart pisze...

Witam
Ja uwielbiam książki Pani Szwaji mam w domu wszystkie. Polecam czytać od pierwszej książki gdyż mimo że historie są różne to bohaterowie często się przewijają przez różne książki. Wszystkie książki są wciągające i zabawne. Serdecznie polecam

m.czarnulka pisze...

U mnie ostatnio też książkowo, wolę czytać jak haftować. A do kina bym się przeszła, nie byłam już z 15 lat.