sobota, 12 września 2009

Konie w galopie 1.1



Powolutku robię koniki. Wzór do haftowania jest bardzo przyjemny. Nie wymaga aż tak wielkiego skupienia co po całym dniu pracy pomaga się zrelaksować. Jest to jeden z fajniejszych obrazów jakie do tej pory haftowałam.



W ostatnim czasie zrobiłam breloczek i wyobraźcie sobie, że przypaliłam go żelazkiem. Myślałam że coś mi się zrobi. Nie wyrzuciłam go. Schowałam go do szafki i teraz muszę zrobić drugi. Tym razem będzie inny. Na zdjęciu nie widać tego ale prawy dolny róg jest żółty i cały tył. Nie wiem jak ja to zrobiłam.



Aktualnie czekam na wrześniowego kota. Mam nadzieję że wyrobię się z tym kotem do końca tego miesiąca. A teraz idę haftować dalej koniki.

niedziela, 6 września 2009

Konie w galopie 1.0



Sporo będzie odsłon koni już to widzę. Obraz nie jest trudny do haftowania mimo iż są kolory łączone, raz trzeba haftować jedną raz dwoma nitkami. Są spore place krzyżyków o tym samym kolorze. Obraz posiada bardzo mało półkrzyżyków, przez co jest pracochłonny. Obecnie zrobiłam bardzo niewiele.



Parę dni temu dostałam wspaniała przesyłkę od koleżanki. Dziękuję jeszcze raz. Same cuda nad cudami. Wszystko leży na wierzchu i cały czas je podziwiam. Jakoś nie mam serca tego pochować do szafeczki. I kuszą mnie te malutkie zestawiki.

niedziela, 30 sierpnia 2009

Koniec śierpniowego kota oraz nowy haft



Nareszcie skończyłam kota sierpniowego. To był chyba najbardziej męczący kot z wszystkich jakie zrobiłam do tej pory. Na szczęście jest już po. Teraz czekam na kolejnego kota. Dobrze, że mnie coś tknęło i weszłam na blog osoby, do której wysyłam moje koty bo okazało się że zmieniła ona adres a nie dała mi znać o tym fakcie. Koci kalendarz mógł przepaść i dopiero było by przykro dziewczynie do której on należy. W związku z tym mam prośbę do Was wszystkich aby jakiekolwiek zmiany adresów zgłaszać do organizatorki a ona będzie informować odpowiednie osoby o takim fakcie. A oto skończony kot.



Dziś biorę się za kolejny haft tak zwany długoterminowy bo z obecnym brakiem czasu będę go robić pewnie z pół roku jak nie więcej.



Zestaw do tych koni zamówiłam sobie w sklepie internetowym, ponieważ taki kolor kanwy jest nie do kupienia w pasmanterii a chciałam aby konie pasowały do obrazu, który już wisi na ścianie. O tym obrazie pisałam w tym poście.