Haftuję powoli obrusik w nieco innym klimacie niż moje skrzaty. Trochę mam pomieszanie klimatów Boże Narodzenie a Wielkanoc. Obrusik ten kupiłam kiedyś bardzo dawno temu na Allegro. Pora i z nim się uporać. A oto i on:
niedziela, 23 września 2012
Skrzaty 1.0
Będąc w Norwegi kupiłam sobie zestaw hafciarski :). Sklepy z zestawami mają cudowne. Na ścianach masę wyhaftowanych prac a poniżej całe regały uginające się od zestawów. Do wyboru i koloru. Mnie zachwyciły skrzaty i elfy. Wydałam całe kieszonkowe na ten zestaw ale stwierdziłam, że to będzie najwspanialsza pamiątka z wyprawy jaką mogę sobie tylko wymarzyć. A oto i on mój zestawik.
Jak na razie mam nie za wiele. Haft będzie wielki. Szeroki na 26 cm a wysoki na 94cm. Powstanie z niego mam nadzieję już w tym roku kalendarz adwentowy.
niedziela, 10 czerwca 2012
Gdzie byłam jak mnie nie było- Norwegia
Miałam okazję parę dni temu być w Norwegi a dokładniej w Bergen. Śliczne miasto, bardzo urokliwe. Ponoć ciągle tam pada i jest zimno. Wzięłam ciepłą bluzę itd.... Okazało się na miejscu, że pogoda jest po prostu cudowna. W Bergen byliśmy w muzeum historii miasta, muzeum naturalnym, w akwarium. Widzieliśmy Bryggen (domki, które całe są z drewna łącznie z podłoga na zewnątrz), port, targ rybny, katedrę, ogród botaniczny. Byliśmy na punkcie widokowym na górze Floyen oraz zrobiliśmy trasę 20 km po górach. Ogólnie Norwegia zrobiła na mnie pozytywne wrażenie.
Wszędzie jest czysto, pieszy to święta krowa. Jeszcze nie doszliśmy do pasów a samochód już się zatrzymywał nie ważne, że ja miałam czerwone światło i nie powinnam przechodzić.
Przez tydzień czasu nie widziałam żadnej kobiety na szpilkach bądź w sukience. Wszyscy chodzą na sportowo. My Polki jesteśmy bardzo eleganckimi kobietkami. Nawet na wystawach nie było pięknych sukienek. Tylko raczej sportowo i wygodnie.
Fajne w Norwegi jest to, że wszystko możesz dotknąć, wejść bylebyś nic nie zniszczył. Nawet w ich muzeach są specjalne kąciki gdzie np. możesz nauczyć się robić na drutach. W akwarium było specjalne wydzielone miejsce gdzie do ręki można było wziąć ostrygę, rozgwiazdę czy kraba.
Sklepy pasmanteryjne zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Tyle zestawów hafciarskich to ja na oczy nie widziałam w jednym miejscu. Są specjalne sklepy tylko z włuczką ale jaką co za kolory barwy. Cudo. A teraz zapraszam do oglądania.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
