Aktualnie dzióbię na swoim tamborku kota majowego. Zdjęcie kwietniowego gdzieś mi przepadło ale uwierzcie mi na słowo kot już dawno poleciał w świat. Kota majowego mam obecnie całkiem sporo. Jeszcze kilka krzyżyków i okresowania a już niedługo cały kalendarz znajdzie się u właścicielki.
To już ostatni kot w naszej zabawie.

Cztery dni temu wróciłam z wakacji z Włoch. Było cudownie. Wenecja, Florencja, Watykan, Rzym, Asyż to miejsca, które zwiedziłam z mężem, ale o tym w kolejnym poście ponieważ muszę przygotować zdjęcia. Dziś natomiast chciałabym Wam opowiedzieć o truflach.
Trufle są to bardzo rzadkie gatunki grzybów. Koszt kilograma trufli to około 9 tyś euro. Rosną one pod ziemią. Najlepiej szukają je świnie bądź psy. Męskie świnie lepiej szukają trufli ponieważ tak pożądany przez smakoszy aromat tych grzybów kojarzy im się erotycznie z zapachem samicy. Trufli nie jada się w dużych ilościach ze względu na ich bardzo wyrazisty smak. Najlepiej jeść je z potrawami mało wyrazistymi w smaku. Najlepiej trufle jeść np. z jajkiem. Trufle kroimy w bardzo cieniutkie plasterki bądź ścieramy na bardzo drobnej tarce.
My kupiliśmy trufle w Asyżu (region Umbria) i zjedliśmy je z jajkiem już po powrocie do domu. W słoiczku były dwie trufle. Jeszcze jedna nam została:). W smaku bardzo delikatne ale z pewnością drugi raz już nie kupię tych grzybków chociażby ze względu na cenę ale wszystkiego trzeba w życiu spróbować. Koszt słoiczka to 10 Euro.

Tu trufla, a poniżej wielkość jednego grzybka w porównaniu z pudełkiem od zapałek.


A tak ją zjedliśmy.

Na koniec chciałabym jeszcze wszystkim Wam podziękować za pomoc w szukaniu wzorków. Już mam wszystkie.