poniedziałek, 7 lipca 2008

Oj dzieje sie dzieje :)



Na weekend byłam u rodziców mojego Bartka. Dwa miesiące temu urodziły się tam kotki, pięć cudnych kotków. A oto i one :)







Było bardzo przyjemnie i wesoło z kotkami. W międzyczasie porobiłam mój obrazek. A oto efekty:)



Dziś od rana latałam po Zielonej Górze i szukałam fryzjera bo musiałam zrobić zdjęcie do dyplomu. Znalazłam fryzjera, odebrałam dyplom a oto i on :)



Podczas obrony pracy magisterskiej dostałam propozycje pracy. W sobotę byłam na rozmowie. No i zostałam przyjęta na okres próbny :). W środę wyjeżdżam nad morze do Międzyzdrojów. Dziś przyjeżdża do mnie rodzinka z Ciechanowa. Po prostu urwanie głowy :)

5 komentarzy:

cinka26 pisze...

Na prawdę urwanie głowy! Ale bym wyściskała te kiciusie, są takie słodziutkie!!!

ulkaaz pisze...

Kociaki słodziutkie,a ja Ci tak zazdroszczę tego wyjazdu nad morze...Ula.

Beata pisze...

Tez zazdroszczę morza...mogłabym tam siedzieć i siedzieć....ale w Międzyzdrojach tłum ludzi zawsze...polecam Darłówko...śliczna miejscowość...widzę że wszystkie dyplomy mają takie sraczkowate okładki...
udanego wypoczynku - to ile Cię nie będzie??

agagalas pisze...

No tylko pogoda nie zaciekawa :). A racja okładka straszna :). Wracam w niedzielę wieczorem bo w poniedziałek pierwszy dzień do pracy.

Anonimowy pisze...

heh! ten kot przy pudle jest jak z matriksa!!! Miłego wypoczynku:) pozdrawiam. nastja