poniedziałek, 8 września 2008

Aniołek numer dwa skończony oraz Winobranie



Wczoraj wieczorem skończyłam aniołka numer dwa. Te aniołki idą mi tak wolno. Kompletnie nie mam na nie czasu. To grzyby, to wyjazd do Zielonej Góry, to troszkę w domu trzeba porobić a czas na haftowanie kurczy się niemiłosiernie. Pewnie jak nadejdą długie zimowe wieczory to każda z nas znajdzie więcej czasu na swoje hobby a teraz jest masę rzeczy do robienia przed tą zimną pora roku :). A oto i aniołek.



Obecnie w Zielonej Górze trwa Winobranie. Oczywiście i mnie tam nie zbrakło z moim aparacikiem. Dla osób, które nie wiedzą co to jest za święto wklejam krótką notkę z Wikipedii.


"Winobranie (Dni Zielonej Góry) to doroczna impreza kulturalna odbywająca się w Zielonej Górze na początku września. Trwa najczęściej 9 dni, podczas których trwają zabawy organizowane przez miasto, z których najważniejszym są przedstawienia związane z Królem Winobrania – Bachusem, np. przejazd Bachusa przez miasto lub pożegnanie Bachusa (organizowane na zakończenie Winobrania).

Tradycja Winobrania jest związana z okresem zbierania plonów z winnic zielonogórskich, z których niegdyś słynęło miasto. Z tego powodu podczas Winobrania najpopularniejszym trunkiem jest właśnie wino, a wśród owoców królują winogrona.

Tradycje winiarskie miasta sięgają prawdopodobnie XII wieku, jednak pierwsza wzmianka w dokumentach o zielonogórskich plantacjach miała miejsce w 1314 roku, kiedy to po ataku zarazy w mieście miejscowa ludność miała się skryć przed pomorem w pobliskich wzgórzach winnych.

Uprawie winorośli na tych terenach sprzyjał umiarkowany klimat (Zielona Góra jest jednym z cieplejszych miast Polski) i pagórkowaty teren Wału Zielonogórskiego.

Pierwsze święto Winobrania odbyło się w październiku 1852 roku."


Na winobraniu jest masę straganów z winem, jedzeniem, biżuterią, zabawkami, ciuchami(sprzedaż kożuchów), serwetkami oraz targ staroci, na którym zawsze spędzam najwięcej czasu.











7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

A więc-marzy mi się taka lampa do kuchni jak pokazałaś....a takiego pojemniczka jak na przedostatnim zdjęciu to już szukam od baaaaardzo długiego czasu.A pogody zazdroszczę -u mnie już wietrznie,szaro,buro i bez słońca.Pozdrawiam
sylwia15a

Anonimowy pisze...

Aniołek słdziuchny

www.mulinkowefantazje.blox.pl

ulkaaz pisze...

Och,wiem coś o braku czasu na xxx.Ja też czekam na długie zimowe wieczory.Pozdrawiam.Ula.
http://codziennosc-nitka-malowana.blog.onet.pl/

Justyna pisze...

Mi też brakuje czasu na wyszywanie ;/ A aniołek słodki :)

Malgoska pisze...

Och te jarmarki, zegar z Coca-colą - mniam :)

Joanna pisze...

O rany,jaka przecudna portmonetka na czwartym zdjęciu!!!! Uwielbiam takie cacuszka..Pozdrawiam bardzo serdecznie,Maja

nerula pisze...

Aniołek bardzo ładny. U mnie też krucho z czasem. Albo jestem w szpitalu, albo w domu nadrabiam zaległości w praniu, prasowaniu itp.