Wczoraj wieczorem skończyłam aniołka numer dwa. Te aniołki idą mi tak wolno. Kompletnie nie mam na nie czasu. To grzyby, to wyjazd do Zielonej Góry, to troszkę w domu trzeba porobić a czas na haftowanie kurczy się niemiłosiernie. Pewnie jak nadejdą długie zimowe wieczory to każda z nas znajdzie więcej czasu na swoje hobby a teraz jest masę rzeczy do robienia przed tą zimną pora roku :). A oto i aniołek.

Obecnie w Zielonej Górze trwa Winobranie. Oczywiście i mnie tam nie zbrakło z moim aparacikiem. Dla osób, które nie wiedzą co to jest za święto wklejam krótką notkę z Wikipedii.
"Winobranie (Dni Zielonej Góry) to doroczna impreza kulturalna odbywająca się w Zielonej Górze na początku września. Trwa najczęściej 9 dni, podczas których trwają zabawy organizowane przez miasto, z których najważniejszym są przedstawienia związane z Królem Winobrania – Bachusem, np. przejazd Bachusa przez miasto lub pożegnanie Bachusa (organizowane na zakończenie Winobrania).
Tradycja Winobrania jest związana z okresem zbierania plonów z winnic zielonogórskich, z których niegdyś słynęło miasto. Z tego powodu podczas Winobrania najpopularniejszym trunkiem jest właśnie wino, a wśród owoców królują winogrona.
Tradycje winiarskie miasta sięgają prawdopodobnie XII wieku, jednak pierwsza wzmianka w dokumentach o zielonogórskich plantacjach miała miejsce w 1314 roku, kiedy to po ataku zarazy w mieście miejscowa ludność miała się skryć przed pomorem w pobliskich wzgórzach winnych.
Uprawie winorośli na tych terenach sprzyjał umiarkowany klimat (Zielona Góra jest jednym z cieplejszych miast Polski) i pagórkowaty teren Wału Zielonogórskiego.
Pierwsze święto Winobrania odbyło się w październiku 1852 roku."
Na winobraniu jest masę straganów z winem, jedzeniem, biżuterią, zabawkami, ciuchami(sprzedaż kożuchów), serwetkami oraz targ staroci, na którym zawsze spędzam najwięcej czasu.






7 komentarzy:
A więc-marzy mi się taka lampa do kuchni jak pokazałaś....a takiego pojemniczka jak na przedostatnim zdjęciu to już szukam od baaaaardzo długiego czasu.A pogody zazdroszczę -u mnie już wietrznie,szaro,buro i bez słońca.Pozdrawiam
sylwia15a
Aniołek słdziuchny
www.mulinkowefantazje.blox.pl
Och,wiem coś o braku czasu na xxx.Ja też czekam na długie zimowe wieczory.Pozdrawiam.Ula.
http://codziennosc-nitka-malowana.blog.onet.pl/
Mi też brakuje czasu na wyszywanie ;/ A aniołek słodki :)
Och te jarmarki, zegar z Coca-colą - mniam :)
O rany,jaka przecudna portmonetka na czwartym zdjęciu!!!! Uwielbiam takie cacuszka..Pozdrawiam bardzo serdecznie,Maja
Aniołek bardzo ładny. U mnie też krucho z czasem. Albo jestem w szpitalu, albo w domu nadrabiam zaległości w praniu, prasowaniu itp.
Prześlij komentarz