piątek, 17 października 2008

Zakupy



Wczoraj pojechałam do zielonej Góry składać CV i listy motywacyjne. Miałam za zadanie znaleźć jedną z ulic, gdzieś na końcu świata. Kompletnie nie znam tych okolic. Szukałam tej firmy chyba z dwie godziny. Deszczyk kropił, wiał wiatr, nogi mnie tak bolały od łażenia że bajka. Usiadłam w końcu na jakimś murku i się poddałam, bo nie zdążyłabym na kolejną rozmowę o pracę. Wstaję z tego murku nie przeszłam kawałka a moim oczom ukazała się pasmanteria :). Wiecie tak zdołowana zmęczona wchodzę a tam cuda. Masę pięknych wstążeczek, koralików, cekinów, guziczków. Taki raj dla nas. To też się nam przecież przyda :). Zrobiłam tam malutkie zakupy na pocieszenie i poszłam dalej. A oto i one.













Następnie udałam się na kolejną rozmowę. Na miejscu okazało się że pracuje tam mój kolega. Powiedział mi że ten pracodawca nie włącza pieca bo oszczędza, że siedzą w dwóch bluzach. Na pracownikach oszczędza jak się da. Mówi, że jest zatrudniony jako informatyk a musi załatwić takie rzeczy jak wywiezienie makulatury i to za darmo, bo jak trzeba zapłacić to już źle. Po jego wyznaniu stwierdziłam, że uciekam nie ma sensu się katować, ale traf chciał że zszedł wielmożny Pan Szef i zaprosił mnie na rozmowę. I to co kolega powiedział okazało się prawdą. Przez dwie godziny siedziałam w zimnym pomieszczeniu. Szef traktowała pracowników strasznie i pokazywał swoją wyższość. Na stażystów mówił koty. Z ogłoszenia o pracę zrobił sobie casting na najładniejsza stronę. Mówi że jak mu się spodoba strona jaką mu zrobię to odkupi ją ode mnie. O jakimkolwiek zatrudnieniu nie było mowy. Po prostu oszust i sknera a jego sklep naprawdę ma wzięcie (sklep z wózkami i akcesoriami dla dzieci).

5 komentarzy:

Justyna pisze...

Świetne zakupy!!! Szczególnie podobają mi się te owieczki :) Słodkie są :) A podobne cekinki gwiazdki wykorzystałam do mojej choinki :) A z tą pracą to rzeczywiście nieciekawie tam musiało być ;/
--------------------------------
www.robotkijustyny.blox.pl

Malgoska pisze...

Będzie dobrze - nie masz czego żałować - nikt nie chciałby mieć takiego pracodawcy.
Ach zakupy jak zwykle u Ciebie fantastyczne. Owieczki aaaaaa!!!!

Giepe pisze...

Błeee, zatłuc takiego pracodawcę. A zakupy prima sorcik :)

nerula pisze...

Jeszcze są tacy pracodawcy?? U nas brakuje rąk do pracy i pracodawca szanuje pracownika. A ten to jakiś dziwny typ. nie masz czego żałować.
Mam nadzieję, że te śliczności kupione w pasmanterii zrekompensowały Twoje rozczarowanie tym Panem.

gazynia pisze...

Dobrze, że stamtąd poszłaś. Ja 8lat pracowałam w nieogrzewanym pomieszczeniu i teraz mam odmrożone i wiecznie czerwone dłonie i twarz.
Zakupy super!!! Te owieczki... i te tasiemki....